Aniołeczek nie aniołeczek...


 
4 - letnia Marta jest z mamą na spacerze. Idą uliczką wzdłóż ogródków. Przy jednym z ogródków ziemia przy uliczce była świeżo zagrabiona, co skusiło Martusię, aby zostawić właśnie tam swoje ślady. Obecna w ogródku właścicielka woła do dziewczynki:
- Aniołeczku, ależ nie depcz tam, bo przed chwilką zagrabiłam...
Na co Marta spokojnym głosem odpowiada:
- Ale ja nie jestem aniołeczkiem...
 

kochamdzieci 2009-01-02 13:25:57
skomentuj (0)