|
Sprawa nagrodyTrzyletni Wiktor przez większą część roku nie chodził do przedszkola, więc kiedy po długiej nieobecności w drugim semestrze zawitał na nasze zajęcia muzyczne nie pamiętał już jak one wyglądają. Siadając z innymi dziećmi w kole pyta mnie: - czy będą jakieś nagrody? - nie ma specjalnych nagród, bawimy się razem, tańczymy, śpiewamy, gramy na instrumentach i jest nam wesoło - odpowiadam - to ja nie będę nic robił... Staramy się wszędzie dzieciom umilić czas i mobilizować je w przyjemny sposób, ale widać, że metoda ta nie do końca zdaje egzamin. Czy zabijamy w ten sposób w dzieciach naturalną chęć do aktywności? kochamdzieci 2010-05-20 12:54:51 skomentuj (0) |
||||
|